niedziela, 20 kwietnia 2014

Rozdział 46

- Zgadzam się.
- Wiedziałem, że się dogadamy - powiedział z szerokim uśmiechem na twarzy Seliw, klepiąc go jowialnie po plecach. - Temida przybędzie jutro.
- Cieszę się niezmiernie - rzucił Falen, siląc się na sarkazm.Starszy z książąt czuł się jak w potrzasku. Nie... On naprawdę był w potrzasku. Nie chciał poślubić Temidy, ale nie chciał też spędzić reszty życia w lochu, bo tak się stanie, jeśli Przymierze go pochwyci.Falen gorączkowo próbował szukać jakiegoś rozwiązania, ale przynajmniej na razie nic nie przychodziło mu do głowy. Po sto kroć wolał swoje Imevit i nie zamierzał tak po prostu pozwolić go sobie odebrać. Jeśli on związałby się z Temidą, Wiktoria z całą pewnością pozostałaby w ramionach Cedrica, a tak nie mogło przecież być! Falen i Wiktoria - dobrze, Cedric i Wiktoria - nie dobrze, no na Karanirską Gwiazdę! Tak naprawdę wśród tych wszystkich kobiet, w których towarzystwie się obracał starszy z książąt, nigdy nie kochał on żadnej, prócz tej jednej. Wiktorii. A teraz, kiedy ona stopniowo przestawała go nienawidzić, Falen miał żenić się z Temidą. Na ten ślub zgodził się tylko dlatego, że miał nóż na gardle! Zdrajca był przyzwyczajony do tego, że to on zawsze rozdawał karty, nie na odwrót. Lecz tym razem było inaczej.
- Tylko pomyśl, jak będziecie szczęśliwi! A ja, kiedy będę umierał, będę spokojny, że zostawiam kraj w dobrych rękach. Jestem pewny, iż twój ojciec byłby z ciebie dumny, widząc swego syna jako króla dwóch wielkich potęg na Archipelagu.
- Szczerze wątpię, by Wespazjan skakał z tego powodu z radości, gdyby żył - odparł z krzywym uśmieszkiem na ustach. - W końcu jego pierworodny zmienił front...
- Nie zrozumieliśmy się chyba. Falenie, ja mówiłem o TWOIM ojcu - poprawił się delikatnie Seliw.


- Czekaj... Co?! - zdezorientowany Falen poderwał się gwałtownie z miejsca. Przecież jego ojcem jest Wespazjan. Znienawidzonym, ale jednak ojcem. Nie możliwe przecież jest, by było inaczej. Prawda?!
- Naprawdę nie dziwiło cię nigdy, że podczas gdy twój rzekomy brat i siostra wyglądają są skóry zdjęte z Wespazjana i Iyane, ty jesteś identyczny jak wuj...Czyż to nie dziwne? Falenie, jak pierwszy raz cię ujrzałem, przez moment byłem przekonany, że to Karden znalazł jakiś sposób, aby powrócić z zaświatów...
- Wiesz, to byłoby dosyć dziwne, gdybym jak Cedric i Nimfadora był podobny do Iyane, zważywszy na to, iż nie była moją biologiczną matką - odparł książę drwiąco, siląc się na spokój.
- Lecz to nie wyjaśnia uderzającego podobieństwa do wuja.
- Więc sugerujesz, że moim ojcem nie jest Wespazjan? A Persenope nie wiedziała z kim spała?
- Sugeruję tylko, że Persenope nie była tak do końca wierna Lupusowi... - powiedział Seliw, posyłając mu znaczące spojrzenie.
- Toż to śmieszne! Wespazjan nienawidził brata, więc czemu niby miałby zajmować się jego dzieckiem, które w dodatku było owocem zdrady jego ukochanej? Nie lubię ojca, fakt, ale nawet ja muszę przyznać, że nie był on takim idiotą, żeby się nie zorientować, że wychowuje nie swoje dziecko.
- Nie twierdzę, iż nie był świadomy... Wręcz przeciwnie. Wiedział o wszystkim już chwilę po twoim urodzeniu. Kiedy tylko zobaczył to - Seliw chwycił zdziwionego Falena za lewe przedramię i ściągną siłą mitrę z jego ręki.
- Co ty robisz?! Tego nie można ruszać! - starszy z książąt wyrwał gwałtownie rękę, lecz za późno. Seliw zobaczył to, co chciał zobaczyć.
- Krwawi, kiedy nie mówisz prawdy, czyż nie? - spytał, ze spokojem obserwując, jak Falen pospiesznie przykrywa znamię w kształcie czarnego węża.
- Skąd to wiesz? - głos księcia był ostry, chociaż zalewały go coraz większse wątpliwości.
- Bo Karden miał dokładnie takie samo - odparł. - Wespazjan nałożył na brata dodatkową klątwę, którą on przekazał w spadku tobie... i swoim pozostałym dzieciom.
To było dla Falena zdecydowanie zbyt wiele. Zdrajca nie był w stanie wydusić z siebie ani słowa, tylko opadł ciężko na krzesło. Zrobiło mu się słabo.
- O tym też ten stary głupiec ci nie powiedział? - spytał, kręcąc głową Seliw. Falen nie odpowiedział, ale jego milczenie było aż nadto wymowne.- Musisz wiedzieć, że Karden prowadził bardzo podobny tryb życia do twojego, miał wiele kobiet, tylko że w jego przypadku częściej kończyło się dziećmi...

- Ile ich miał? - tylko tyle zdołał z siebie wdusić Falen.
- Łącznie z tobą czwórkę. Brat i dwie siostry - powiedział, a widząc jego reakcję na słowo "brat", dodał pospiesznie - Spokojnie, spokojnie.Sevianowi wcale nie zależy na tronie Karaniry. Chociaż ma do niego takie samo prawo, postanowił tobie ustąpić miejsca. Nie kręci go władza - król wzruszył z obojętnością ramionami. - Mogę zaaranżować wasze spotkanie. Na pewno chętnie cię poznają....
- Moje całe życie było kłamstwem - szepnął do siebie Falen, wpatrując się niewidzącymi oczami w jakiś punkt ponad ich głowami.- Myślałem, że mam ojca, a go nie miałem. Myślałem, że mam rodzeństwo, a jego też nigdy nie miałem. Nigdy nie byłem częścią tej rodziny. Nigdy tak naprawdę nie miałem rodziny. Żadnej. Byłem nikomu nie potrzebną znajdą.
- Sądziłem, iż będziesz się cieszył, że nie jesteś częścią tego anty - zdradzieckiego klanu.... Czyżby ktoś tu jednak żałował poznania prawdy? - król spojrzał na niego badawczo, unosząc brwi.
- To nie tak... Seliwie, postaw się w mojej sytuacji - poprosił. - Moje całe życie było jedną wielką mistyfikacją! Jak miałem dziesięć lat, zginęła mi matka, która okazała się nawet nie być moją matką. Teraz dowiaduję się, że elfy, których miałem za rodzinę, nigdy nią nie byli. A Nimfadora? Jedyna przyjazna mi osoba, która jako-tako starała się we mnie wierzyć, nawet nie jest moją siostrą. Żyłem w kłamstwie. Wszystko było jednym wielkim kłamstwem.
- Przykro mi, że dowiadujesz się tego ode mnie - powiedział Seliw, spoglądając na niego z pewnego rodzaju współczuciem. Ojciec Temidy starał się zrozumieć jego postawę. W mniemaniu króla Falen powinien być dumny z ojca takiego jak Karden, ale z drugie strony był świadom, że poznanie prawdy bywa bolesne. Nie przyjemnie jest zostać uświadomionym, że całe dotychczasowe życie było tylko iluzją.
- Dlaczego Wespazjan mi niczego nie powiedział? Dlaczego zatrzymał mnie, skoro nawet nie byłem jego synem?! Po co to zrobił?! - pytał książę z pewnym rozżaleniem w głosie, próbując zrozumieć.
- W dnu, w którym powiła cię Persenope, Karden już nie żył. Od kilku miesięcy. Dopiero wtedy Wespazjan dowiedział się o zdradzie swojej ukochanej. Był rozdarty, a przepełniona wstydem i lękiem przed odpowiedzialnością syrena po prostu zniknęła. Musisz wiedzieć, że twój przybrany ojciec naprawdę ją kochał, a ty... Ty byłeś jednym, co mu po niej pozostało. Kiedy tylko do Trójkrólestwa doszła nowina, że w Alamer urodził się syn mojego nieżyjącego już przyjaciela, przyjechałem do Wespazjana i zażądałem, by oddał cię mnie. Chciałem cię wychować jak syna, jak Zdrajcę. Tak jak powinieneś być wychowany, ale on się nie zgodził. Lupus nienawidził Kardena, lecz ze względu na Persenope postanowił adoptować cię i odtąd miałeś zostać jego dzieckiem - wyjaśnił.
- Dlaczego nigdy mi nie powiedział?
- Może nie chciał, byś się od niego odwrócił i poszedł w ślady prawdziwego ojca? - podsunął, kładąc mu rękę na ramieniu w pokrzepiającym geście. - Chciał cię chronić
- I bardzo dobrze mu to wyszło - prychnął gorzko Falen. - To dlatego traktował mnie inaczej. To dlatego czasem miałem wrażenie, jakby się mnie bał. Bo się bał. Bał się tego, że geny okażą się silniejsze niż wychowanie.
- Dokładnie tak - przytaknął Seliw, po czym westchną ciężko. - Prędzej czy później przyzwyczaisz się do tej myśli.... Sevian, Serena i Cassidy przybędą najpóźniej jutro. Na szczęście cała trójka mieszka na w Trójkrólestwie. Na pewno się dogadacie.
Falen w zamyśleniu pokiwał głową. Seliw coś do niego jeszcze mówił, ale jego słowa już do niego nie trafiały. Książę był w zbyt wielkim szoku. Perspektywa ślubu go przytłaczała niczym wielki głaz, a to, czego się dowiedział teraz... Tego było już za wiele.Chłopak czuł się rozdarty... Samotny jak nigdy. Już lepiej było mieć znienawidzoną rodzinę niż w ogóle jej nie mieć, bo ta trójka od strony Kardena się nie liczyła. No bo jak można wliczać do rodziny elfy, z którymi praktycznie nic cię nie łączy oprócz krwi? Z drugiej strony czuł też coś jakby wyrzuty sumienia... Nigdy nie miał pojęcia, ile tak naprawdę zrobił dla niego Wespazjan, chociaż  wcale nie musiał.... Falen już nie wiedział, co o tym wszystkim myśleć. Jednakże mimo to nie miał zamiaru go uwalniać. Zbyt długo dążył do celu, by dać to wszystko zaprzepaścić tanim sentymentom. Nie. Nie okaże słabości, bo tylko słabi, w jego ocenie, przyznają się do błędów, zwłaszcza że on w swojej opinii żadnych nie popełnił. Tak, to Wespazjan zawinił. Mógł mu powiedzieć wcześniej. Albo mógł go w ogóle nie przygarniać. Tak byłoby znacznie lepiej. Dla wszystkich.
Meridiane Falori ^^^^
____________________________________________________
Cześć ;) Piszcie, co myślicie ;***** Podejrzewaliście, że z Falenem jest coś nie tak, ale teraz zyskaliście pewność 3:-) Co sądzicie o postawie Wespazjan? A co o reakcji Falena? Piszcie  :D
Zachęcam do korzystania z "zapytaj bohatera' ;)

12 komentarzy:

  1. Wow. Na początku "mówiłem o TWOIM ojcu" myśłałam, że chodzi o to, że to Wespazjan ma poślubić Temidę :/:/:/ Ale na szczęście nie. Już nie mogę się doczekać, aż Falen pozna swoje prawdziwe rodzeństwo. Czekam więc na nexta :*
    Ann
    http://tamgdziezorzaswieciopolnocy.blogspot.com/2014/04/rozdzia-6.html

    OdpowiedzUsuń
  2. hm... ciekawe. Czyli praktycznie Falen nie chce ukraść dziewczyny bratu tylko kuzynowi! Jeszcze lepiej! a tak na serio, to zaskoczyłaś mnie z tym, ale przyznam, że miałam takie przebłyski i czasem myślałam, ze Falen nie jest synem Wespazjana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już jestem ciekawa tego jego rodzeństwa.
    A poza tym szkoda, że Sevian nie chcę tronu, jednego wyeliminował, a teraz drugi xd
    Eh, ale akcja i tak na pewno będzie xd
    A tak w ogóle to rozdział ŚWIETNY!
    Czekam na nexta :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział świetny <333
    Reakcja Falena bezcenna xd
    Nie mogę doczekać się nexta <3333
    Dodaj jak najszybciej <33

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda mi go. Żal mi Falena. Dowiedzieć się takich rzeczy, w takich okolicznościach.. I jeszcze ten ślub.. Wszystko jest nie tak jak sobie zaplanował..
    Nie wiem, czy Wespazjan postąpił słusznie, adoptując Falena, ale na pewno należy mu się szacunek za podjęcie tak trudnej decyzji. Mógł przecież go oddać i mieć spokój.
    Ciekawe co się będzie działo, jakimi okażą się siostry i brat Falena.
    Czekam na nową notkę.
    S.c.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm... Nie wiem co napisać. Rozdział super. Tyle, że kurde szkoda trochę Falena. Niedługo przed niechcianym ślubem dowiaduje się, że jego rodzina nie jest prawdziwa. Wszystko jest takie na "nie". Ale serio teraz pewnie będzie tyle o tym wszystkim myślał, że zapomni wykombinować jak nie poślubić Temidy. A to jest bardzo ważne bo on musi być z Wiktorią! Swoją drogą to co się dzieje u Wiki, Cedrica, Nim i Eryka? I a pro po ślubów, to trzeba też nie dopuścić do tego aby Nim ożeniła się z tym kolesiemz którym musi! (sorry zapomniałam jak on ma na imię ;)). Wgl kiepskie czasy wszyscy mają jakieś kłopoty!
    To jeszcze raz, rozdział genialny! Czekam na następny, który będzie na pewno tak samo fajny :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne :*
    Tak przeczuwałam od któregoś rozdziału :)
    Reakcja Falena jest zrozumiala :)
    Na jego miejscu czułabym się podobnie :)
    Ciekawa jestem spotkania Falena z rodzeństwem :)
    Myśle, że chłopak pójdzie do Wespezjana i zapyta się o te sprawy :)
    Ciekawi mnie reakcja Cedrica i Nimfadory na to iż Falen nie jest ich bratem tylko kuzynem :)
    Reakcja Wiktorii też będzie znacząca :)
    Pozdrawiam i czekam na NEXT !!!
    P.S, Życze Weny :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiedziałam że to nie jest jego ojciec ale teraz gdy sie wszystko wyjaśniło to prawdopodobnie Falen może stać sie zby przytłoczony tymi informacjami a jeszcze ten slub. I czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda Falena
    ciekawe jak to spotkanie się odbędzie
    Zła strona ma większą przewagę :(
    Mam nadzieje że wiktoria sie o tym nie dowie zwłaszcza o ślubie

    OdpowiedzUsuń
  10. UWAGA ! Powstała stronka tego bloga :) Zapraszam wszystkich do lajkowania:
    https://www.facebook.com/bomykochamyelfiahistoria

    OdpowiedzUsuń
  11. Skarbie, na samym początku chce przeprosić że nie zaglądałam tu ostatnimi czasy. Ale teraz się już poprawię! Przwczytałam wszystkie rozdziały i są REWELACYJNE! Kocham tą historie! Jest niesamowita! Będę tu wpadać częściej!
    Jednocześnie chce sie powiadomić że na moim blogu pojawił sie nowy rozdział
    Alex XOX
    spotkanie-po-koncercie-1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Falen tłamsi w sobie ludzkie uczucia... Mam nadzieję że niedługo :-)
    Czytam dalej
    Falori 4ever <3
    Falinda 4ever <3
    Emfadora 4ever <3
    Cori 4ever
    Coco Evans

    OdpowiedzUsuń