piątek, 4 kwietnia 2014

Rozdział 38

Dzisiaj taki króciutki rozdział, przepraszam :)

Wychodząc, Falen zamknął jej drzwi na klucz. Rosalinda była w potrzasku, nie miała, jak uciec. Próbował wyważyć drzwi, ale nie dała rady. Dziewczynę ogarnęła desperacja i rozpacz. To koniec. Teraz Falen dowie się o wszystkim. Zabije ją. Na pewno ją zabije. Znała Falena i wiedziała, do czego jest zdolny. Był bezduszny i okrutny, nie miała co liczyć, że ją ułaskawi. W końcu emocje wzięły górę nad przerażoną Rosalindą. Do jej oczu napłynęły łzy. Już nie mogła ich powstrzymać. Jej serce waliło jak oszalałe. Cała się trzęsła. Bała się. Bała się konsekwencji, bała się gniewu Falena, bała się śmierci i tortur, które z całą pewnością jej zgotuje. Nie mogła nawet sprowadzić pomocy. Nawet jakby napisała list, nie miała poręką ptaka, który by go zaniósł. Już nikt jej nie pomoże.
Po około półgodzinie Rosalinda usłyszała dźwięk przekręcanego w drzwiach klucza. Falen wrócił. Księżniczce serce podeszło do gardła. Jej oczy dalej były czerwone, głos łamliwy, ale przynajmniej już nie płakała. Rosalinda siedziała teraz skulona na podłodze, a gdy Zdrajca wkroczył do pokoju, ona nieśmiała nawet na niego spojrzeć.
- Cóż to za żałosny widok... - powiedział drwiąco Falen, mierząc ją chłodnym spojrzeniem.
- Już wiesz, prawda? - spytała drżącym głosem dziewczyna.
- Nie - powiedział lodowato książę, wyciągając z kieszeni szaty zmięty list Rosalindy. Przez chwilę Falen przyglądał jej się z wyższością i triumfem, po czym powiedział: - Powinienem to przeczytać. Zwłaszcza, że jesteś tak roztrzęsiona, że to musi być coś ciekawego...
- Więc na co czekasz? - spytała z rezygnacją, a po jej policzkach znów zaczęły spływać gorzkie łzy. - Przeczytaj to i zabij mnie. Miejmy to już z głowy.
- Jesteś bardzo zdeterminowana, by umrzeć - zauważył ze śmiechem, lecz w jego głosie nie było słychać ani krztyny wesołości. - Muszę przyznać, iż jestem trochę rozczarowany... Myślałem, że padniesz na kolana i zaczniesz błagać, bym tego nie czytał...
- Po co mam prosić? I tak wiem, że mnie zabijesz bez względu na moje błagania. Zwłaszcza, że już dostałeś ode mnie to, czego chciałeś - powiedziała, ocierając oczy wierzchem dłoni.
- Zaskakujesz mnie, Rosalindo, ale masz rację. Zrobię to z pewnością... Ale jeszcze nie teraz - odparł, drąc list na dwie części i rzucając je do stóp łkającej księżniczki.
- Co...? - zaczęła zdezorientowani. - Przecież, przecież... - Nawet cię polubiłem, więc postanowiłem potrzymać cię przy życiu jeszcze trochę - wyjaśnił z ironicznym uśmieszkiem na ustach. - Nie wiem, co knułaś, ale postanowiłem wyjątkowo okazać litość. Wiedz jednak, że jeśli jeszcze raz cię na czymś przyłapię, to naprawdę cię zabiję, a twoja śmierć będzie długa i bolesna - zagroził.
- Ja... Dziękuję... - zdumiona dziewczyna była w stanie powiedzieć tylko tyle. Księżniczka nie potrafiła uwierzyć, że darował jej i tego nie przeczytał. - Obiecuję, już nic nie zrobię - wyjąkała.
- Od tej pory jesteś więźniem Alamer, Rosalindo - kontynuował, puszczając jej słowa mimo uszu. - Nie możesz opuszczać pałacu, ani kontaktować się z nikim prócz mnie i Temidy. Ponadto odsuwam cię od wszystkich planów i misji Zdrajców. Masz zakaz brania udziału w naszych obradach. Nie możesz także wysyłać listów. O, i non stop będziesz pilnowana przez wyznaczonych do tego elfów - powiedział, mierząc ją pogardliwym spojrzeniem. - Od teraz jesteś moją własnością. Jeśli spróbujesz uciec z Alamer, będzie to znaczyć, że naprawdę masz coś na sumieniu, a wtedy... Cóż zginiesz - Falen wzruszył z obojętnością ramionami. Zapadła martwa cisza, którą przerwał po chwili dopiero on sam. -  Nie wiem, czy szpiegowałaś mnie czy też nie, ale już nie będziesz miała okazji tego robić. Od dziś jesteś praktycznie w izolacji, ciągle nadzorowana.
- To i tak mała cena - westchnęła ciężko, przyglądając mu się uważnie.
- O, i jeszcze jedno. Od teraz jesteś na mojej łasce. Masz robić to, co ci każę. Rozumiesz, "księżniczko"? - spytał kpiąco.
- Tak - powiedziała po krótkiej chwili ciszy. - Będę robić, co każesz, tylko mnie nie zabijaj - szepnęła Rosalinda, łapiąc go za rękę. Falen nie odwzajemnił jej uścisku. Dziewczyna patrzyła na niego wielkimi, wylęknionymi oczami, kiedy on milczał. Falen był niebezpieczny. W każdej chwili mógł zmienić zdanie. Dziewczyna chciała teraz tylko uciec jak najdalej od niego.
- Cieszę się  - odparł w końcu z szatańskim błyskiem w oku książę, po czym ruszył do drzwi. - Pamiętaj, jeden mały wybryk i nie będę już taki miły.

Meridiane Falori ^^^

11 komentarzy:

  1. Cieszę sie, że chociaż tyle. No nie wiem co napisac, jak zwykle.. no cóż. Cekam na rozdzial.

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na nn
    ciekawe jak teraz dotrą do spisków Falena

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow :)
    fajny to nic że krótki ale czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  4. No i plany legły w gruzach...
    Chyba ,że Cedric znowu coś wymyśli XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam, że jej coś zrobi ;( ale czekam na nn ;* Furt

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż, faktycznie krótko, ale ciekawie.
    Przyznaję, miałam nadzieję, że sytuacja nie zakończy się jakoś tragicznie dla Rosalindy, jednak nie spodziewałam się takiego aktu łaski ze strony Falena. Dlatego wydaje mi się, że on ma w tym jakiś interes. W jakiś sposób będzie chciał ją wykorzystać, zaszantażować, nie wiem... Eh, cwany z niego lisek... :D
    Pozdrawiam i czekam na next,
    S.c.

    OdpowiedzUsuń
  7. Falen sadysta!!!! Biedna Rosalinda :( Ale przynajmniej nic się jej nie stało :/ Czekam na nexta ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Co z tego, że rozdział jest krótki? Skoro jest bardzo fajny! Szczerze nie spodziewałam się takiego obrotu akcji. Raczej myślałam, że Ros zgada się Wiktorią i ta podmieni list na jaką podróbczę czy coś w tym stylu albo że Falen po prostu zgubi ten list. Ale żeby nie było twoje rozwiązanie tej sprawy jest bardzo pomysłowe! Najstarszy z rodzeństwa coraz bardziej mnie zaskakuje, pozytywnie oczywiście :) Dobra to czekam na następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodki Dorianek zachęca do czytania xd Żart xd Fabuła ciekawa i wygląd też śliczny *.*, będę tu częściej wpadać <33

    OdpowiedzUsuń
  10. Taki króciutki, a daje tyle samo wrażeń :)
    Bardzo mnie ciekawiłac reakcja Falena :)
    Ciesze się, że Rosalindzie nic nie jest :)
    Pozdrawiam i czekan na NEXT!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie!! Czyli nie będzie Falindy :-(
    Przykre
    Falori 4ever <3
    Emfadora 4ever <3
    Calori 4ever. <3
    Falinda 4ever <3
    Coco Evans

    OdpowiedzUsuń